
Czym jest szczęście w pokerze? Czy gdy dochodzi nam runner runner w momencie gdy na flopie zagramy all-in wiedząc że jesteśmy z tyłu? Czy jesteśmy szczęściarzami gdy sprawdzimy zakład przeciwnika nie mając nawet w miarę dobrych implied odds a jednak karta nam dojdzie?
W życiu codziennym szczęście to zazwyczaj wypadkowa dobrego planowania i ciężkiej pracy. Szczęścia nie osiąga się po prostu starając się o nie. To samo tyczy się pokera. Natomiast trochę inne mechanizmy obnażają prawdziwe długofalowe szczęście w pokerze od zwykłego fartu.
Mawia się że im ktoś jest większym szczęściarzem w pokerze tym gorzej gra.
Każdy gracz chciałby mieć szczęście, aby każdy kolejna community card dawała nam przewagę a przeciwnicy sami garnęli się żeby oddać nam kasę. Niestety szczęście to często staje się naszym przeciwnikiem. Spójrzmy na to z perspektywy kiepskich graczy – przynajmniej połowa ich wygranych to wynik fartu. Fish wejdzie w rozdanie z kiepską ręką, bez pot odds i nagle - bum! – magicznie trafia na river drugą kartę do najniższych dwóch par w momencie gdy my trzymamy top pait top kicker. To jest tylko jeden z miliona przykładów kiedy taki słaby gracz fartownie „sprzeda nam suckouta”.
Ale z drugiej strony jak długo może trwać takie szczęście. Gdy w tym samym czasie dobry gracz będzie starał się z całych sił grać poprawnie w końcu i do niego szczęście się uśmiechnie. Trafi dobry river sprawdzając turn z pot oddsami, czy skutecznie wyblefuje rywala z dużej puli w stosownym momencie, albo jakiś słaby gracz sam wpakuje cały swój stack z niskim flushem przeciwko monsterowi. Dobrzy gracze z nawyku podejmują, z matematycznego punktu widzenia, prawidłowe decyzje w każdej sytuacji.
Zdarza się że ktoś nazywa nas “szczęściarzami” mówiąc: “Jesteś takim farciarzem że musiałem zrzucić swoje karty”. No cóż, w tym wypadku podbijaliśmy żeby wyrzucić naszego przeciwnika z rozdania. To jest rodzaj szczęścia, który wypracowuje się przez cały czas gry. Nie jest to typ szczęścia, który przytrafia się kiepskiemu graczowi, on po prostu daje szczęściu zaistnieć, a z kolei dobry gracz podejmuje decyzje dające mu szczęśliwe rezultaty.
Kolejną szczęśliwą dla nas sytuacją jest wygranie puli gdy nasz przeciwnik znacznie overbettuje (stawia zakład powyżej puli), dając nam kilka dodatkowych big blindów. Tutaj nasze szczęście zazwyczaj powinno wynikać z rozmyślnego sterowania przebiegiem rozdania i gry w określony sposób właśnie przeciwko takiemu przeciwnikowi. Więc dobry gracz ma szczęście gdy potrafi wykorzystywać słabości przeciwników w każdym momencie.
Więc jeżeli od samego początku mieliście niezwykłego farta, uważajcie. To jest jak stąpanie po cienkim lodzie, moment nieuwagi i cały bankroll może zniknąć w ułamku sekundy. Jeśli jednak szło wam bardzo kiepsko upewnijcie się że graliście poprawnie i nie poddawajcie się.
[źródło: "Maybe I'll get lucky" Steve Badger]















