
Ostatnio przeczytałem pewien artykuł Mike’a Caro (tak to ten gość od “Poker Tells”), jego tytuł to „Posiadanie przewagi to nie wszystko”. Mike ma niezwykłe psychologiczne podejście do pokera psychologicznych i jego wywody o różnych koncepcjach tej gry potrafią otworzyć oczy na zupełnie niedostrzegane wcześniej aspekty.
Postanowiłem sparafrazować jego artykuł oraz przykłady, które w nim podaje byście i wy mogli dowiedzieć się czegoś co może przenieść waszą grę na wyższy poziom.
Czy wznoszenie zakładu z pozycją dającą nam przewagę może spowodować że będzie to na naszą niekorzyść? Może jest to trudne do zrozumienia, ale w rzeczywistości może tak się zdarzyć. Aby podejmować najlepsze decyzje zarówno w pokerze jak i w życiu należy zrozumieć tą koncepcję. Jej niezrozumienie może być powodem utraty części bankrolla nawet przez dobrych graczy.
Decyzje
Błędem jest myślenie o tym czy w danym momencie jesteśmy faworytami przy uwzględnieniu oddsów lub czy w danym momencie mamy świetną okazję. Nasze decyzje nie powinny opierać się tylko na tych przesłankach. Nasze myślenie powinno być ukierunkowane na jak najlepsze wykorzystanie naszych pieniędzy. Czasami oznacza to powstrzymanie się od podbicia w momencie gdy mamy przewagę, co może mieć miejsce w przypadku izolacji przeciwnika.
Aby przybliżyć tą koncepcję Mike Caro przytacza pewien przykład:
Wyobraźmy sobie że zaoferowano nam rzut monetą (coin-flip). Każdy rzucających ma do dyspozycji $1,000,000 zbierane przez 20 lat żmudnej gry w pokera. Zaproponowano nam zakład o sumę $900,000.
Załóżmy że pod wpływem impulsu przyjmujemy zakład. Ponieważ nie potrzeba tutaj dogłębnej analizy prawdopodobieństwa, słusznie zakładamy że wynosić będzie ono po 0.5 dla każdej ze stron. W teorii gier nazywa się to „gra o sumie zerowej”(„zero-sum game”). Oznacza to że każdy dolar przegrany jest zbilansowany(zrekompensowany) przez dolara wygranego, więc nie ma sumy przegranej ani wygranej.
Ale w rzeczywistości istnieje suma przegrana! Pomyślmy jaki będzie efekt te zakładu: jeśli przegramy, zostanie nam jedynie $100,000 a nasz przeciwnik będzie miał $1,900,000. Co będzie dla nas okropieństwem, ucieszy naszego rywala.
Kiepsko dla obu stron
Można przeprowadzić wywód bardziej ekstremalny. Załóżmy że zaproponowano nam zakład 3 do 2 za wszystko co mamy. Tasujemy talię kart, przekładamy i odwracamy jedną kartę, jeśli jest czarna otrzymujemy 1,5-krotność naszego dobytku. Jeśli jest czerwona tracimy wszystko. Czy na pewno mamy tu przewagę? Tylko iluzorycznie. Taki zakład jest kiepski zarówno z punktu widzenia proponującego jak i przyjmującego, ponieważ gdy wygramy to da nam trochę więcej gotówki i nasze życie stanie się troszeczkę bardziej komfortowe, jeśli jednak przegramy, zostaniemy z niczym, staniemy się nędzarzami. Widmo przegranej powinno przeważyć nad oczekiwanym zyskiem w wysokości 3 do 2 gdy stawka jest aż tak wysoka. Sposób na budowę bankrolla bez zagrożenia nagłą utratą większości bądź wszystkich środków w końcu doprowadzi nas do uzyskania przewagi 3 do 2, ale w długim okresie. Być może zajmie to trochę dłużej ale będzie to skuteczniejsze i bezpieczniejsze działanie.
Można odnieść to do gry heads-up ze znanym nam fishem, nad którym mamy przewagę. Możemy zechcieć zwiększyć stawki omamieni możliwością szybkiego zysku. Tylko co się stanie jeśli nasz przeciwnik będzie miał niesamowite szczęście, zgarnie dużą część naszego bankrolla i postanowi skończyć z grą? Możemy przecież oskubać naszego przeciwnika bez ponoszenia ryzyka dużej straty. Trochę więcej czasu, większe bezpieczeństwo to optymalizacja naszej gry.
Koncepcja ta odnosi się w znacznym stopniu do turniejów gdzie wypłaty są proporcjonalne. Najwięcej dostaje się za pierwsze miejsce, a kolejne miejsca są płatne odpowiednio mniej. Wtedy powinniśmy uważać na grę ze spekulatywnymi rękami, zwłaszcza przeciwko słabym przeciwnikom. Często początki turniejów sprawiają wiele kłopotów gdy słabi gracze i typowi gamblerzy urządzają festiwal all-in’ów. Musimy wtedy przeczekać i nie ryzykować zbytnio nawet gdy mamy dobre drawy, mając przewagę musimy ocenić czy sprawdzanie dużych zakładów przeciwnika nie zrujnuje tej przewagi. Co innego w grach cash, tam mając szanse 5 do1 czy 4 do 1 powinniśmy skorzystać z sytuacji.
Porada: W turniejach zazwyczaj nie powinniśmy sprawdzać zakładów pod trafienie straight’ów czy kolorów – nawet jeśli pokrywamy stackiem przeciwnika i zagralibyśmy tak z zamkniętymi oczami gdyby to nie był turniej.
Należy zapamiętać aby podejmować decyzje nie jedynie pod wpływem chwilowego edge. Należy wziąć pod uwagę wielkość zakładu oraz ryzyko związane z jego przyjęciem. Szukajmy najlepszych okazji w jakich możemy zainwestować nasze pieniądze.
[źrodło: bluffmagazine.com]











