
Co parę kolejnych miesięcy pojawia się jakaś nowa seria turniejowa na globalnej scenie pokerowej. Parę lat temu, były to WSOP Circuit, WPT oraz świeżo upieczona seria PokerStars EPT. Podczas gdy wcielanie coraz to nowych serii pokerowych tworzy możliwość grania w turniejach live niemal non-stop, należy zastanowić się jaki ma to wpływ na samą grę. Czy wpływa korzystnie, czy też nie?
Matthew Pervis stawia na jakość, nie na ilość
Jestem przekonany, że dzisiejszy poker jest dobrze rozwinięty, gdyż obecnie gra dostępna jest finansowo dla każdego. W jakim innym transmitowanym przez telewizje sporcie każdy może podjąć próbę zdobycia tytułu mistrza? Mimo iż jest to ciekawy fenomen, wolałbym aby pozostały jedna lub dwie profesjonalne ligi uważane jako "ekstraklase" oraz parę mniejszych serii które byłby uzupełnieniem.
Gdzie są gwiazdy?
Przy tak dużej ilości turniejów odbywających się na całym świecie, listy poszczególnych wydarzeń uszczuplają się pod względem obecności znanych gwiazd pokera. Świat przywykł do oglądania amatorów trzymających stosy pieniędzy, lecz teraz chcielibyśmy zobaczyć profesjonalistów takich jak Daniel Negreanu, Phil Ivey, czy też Phil Helmuth, którzy wygrywają turnieje. Przy listach pełnych amatorów czy też mniej znanych profesjonalistów, często zdarza się, iż stoły finałowe pozbawione są znanych osobistości.
Zmniejszające się pule
Wiele dyskusji pojawiło się ostatnimi czasy na temat zmniejszających się pul wygranych w kontekście kryzysu gospodarczego. Wystarczy jednak spojrzeć np. na tegoroczny main event WSOP czy też EPT Grand Final, które biły rekordy popularności i wysokości puli. Lecz przez resztę roku wiele mniejszych turniejów rywalizuje ze sobą, chociażby WPT Legends of Poker i PokerStars APPT Macau. Powoduje to spadek frekwencji, co można było zaobserwować podczas wspomnianego WPT Legends of Poker, gdzie liczba uczestników w stosunku do zeszłego roku spadła niemal o 100. Połączenie i skonsolidowanie tych wydarzeń spowodowałoby, iż znowu obserwowalibyśmy imponujące pule i listy startowe zawodników.
Standaryzacja
Czy to nie jest czas, aby wprowadzić jednolite reguły, strukturę leveli i wypłat dla wszystkich turniejów? Przy tak wielu turniejach, zawodnik może przyzwyczaić się do jednego schematu i zostać zaskoczony podczas uczestnictwa w innej imprezie niespodziewaną zmianą, co skutkować może podjęciem złych decyzji. Oczywiście, każdy gracz przed rozpoczęciem powinien zapoznać się z regułami gry, lecz biorąc pod uwagę ciągłe męczące podróże można założyć, iż nie zawsze ma chęć wdawania się w szczegóły. Gdybyśmy mieli jedną lub dwie ustandaryzowane ligi, gracze nie musieliby przejmować się strategią pod konkretny turniej, tylko mogliby skupić się na rozwijaniu swojej gry. Kto nie chciałby zobaczyć zawodników grających w pełni swoich możliwości? Przy aktualnym nasyceniu turniejów, obejrzenie gry w której gracze dają z siebie wszystko jest praktycznie niemożliwe.
źródło pokernews.com The Explosion of Poker Tours Worldwide: Good or Bad for Poker? Matthew Parvis, Nicole Gordon











